Zadzwoń lub napisz
+48 602 370 506 +48 510 222 266 +48 500 221 797 info@zwrotpodatkow.pl
lub
skorzystaj z formularza
Szwecja i Polska, choć położone stosunkowo blisko siebie nad Bałtykiem, reprezentują dwa odmienne światy kulturowe, społeczne i mentalne. Polacy, decydujący się na życie lub dłuższą wizytę w Szwecji, często zderzają się z rzeczywistością pełną zaskakujących zasad i zwyczajów. Oto przegląd najważniejszych różnic i ciekawostek, które mogą zadziwić przybysza z Polski.
W Polsce przerwa w pracy bywa często pośpiesznym załatwianiem spraw lub szybką kawą przy biurku. W Szwecji kawa i ciastko (najczęściej słynna kanelbulle) to Fika – prawdziwa instytucja. To nie jest tylko chwila na kofeinę; to obowiązkowy, wspólny rytuał, który ma na celu budowanie relacji, sprzyjanie kreatywności i ładowanie baterii, zazwyczaj organizowany dwa razy dziennie. Dla Polaka, to czasem szok – jest to czas nakazany na relaks i socjalizację, którego omijanie jest nie tylko niezdrowe, ale i niezgodne z kulturą pracy.
O ile Polacy cenią ambicję, rywalizację i indywidualny sukces, o tyle szwedzkie społeczeństwo silnie kładzie nacisk na równość i skromność.
Lagom to kluczowe słowo, oznaczające „w sam raz”, „wystarczająco”. To umiar we wszystkim – w wystroju, ilości jedzenia, tempie życia. Dla Polaka, dążącego często do maksimum, to dążenie do bycia „w sam raz” może być początkowo mylące.
Jantelagen (Prawo Jante) to niepisany kodeks, który sprowadza się do zasady: „Nie myśl, że jesteś kimś wyjątkowym”. Szwedzi unikają ostentacji, chwalenia się osiągnięciami czy wystawnego życia. Taka powściągliwość w wyrażaniu dumy z sukcesu bywa dla Polaków zaskakująca.
W porównaniu do Polski, gdzie spontaniczna rozmowa w kolejce lub głośne dyskusje w komunikacji miejskiej są normą, Szwedzi cenią dystans osobisty i ciszę.
W metrze czy autobusie Szwed nigdy nie usiądzie obok ciebie, jeśli są wolne miejsca dalej – naruszenie przestrzeni osobistej jest źle widziane.
Small Talk jest rzadkością. Próba rozpoczęcia niezobowiązującej pogawędki z nieznajomym może spotkać się z chłodną rezerwą. Polak musi przywyknąć do szanowania ciszy i prywatności w miejscach publicznych.
Polacy przyzwyczajeni są do tego, że gotówka jest zawsze bezpieczną opcją. W Szwecji jest zupełnie odwrotnie. Szwecja jest jednym z globalnych liderów w eliminowaniu pieniądza fizycznego. Wiele sklepów, muzeów, parkingów, a nawet autobusów, nie akceptuje już banknotów i monet. Płatności odbywają się niemal wyłącznie kartami lub mobilnie, na przykład poprzez popularną aplikację Swish. Polak musi być gotowy na to, że jego portfel z gotówką może być w codziennym życiu bezużyteczny.
W Polsce mocniejszy alkohol jest dostępny niemal 24/7 w każdym osiedlowym sklepie. W Szwecji działa surowy państwowy monopol. Napoje alkoholowe o zawartości powyżej 3,5% można kupić wyłącznie w państwowych sklepach zwanych Systembolaget. Co więcej, mają one bardzo ograniczone godziny otwarcia – często zamykają się wcześnie, a w niedziele i święta są nieczynne. Kupowanie trunków wymaga więc starannego planowania wizyty.
To jest chyba największa różnica kulturowa w podejściu do natury. W Polsce własność prywatna jest święta, a wstęp na teren prywatny bez zgody właściciela jest zakazany. W Szwecji obowiązuje prawo wszystkich ludzi (Allemansrätten), które pozwala każdemu na swobodne korzystanie z natury – spacerowanie, pływanie, zbieranie grzybów i jagód, a nawet biwakowanie – na większości terenów prywatnych. Jedynym warunkiem jest zasada: „Nie przeszkadzaj i nie niszcz” (Inte störa, inte förstöra). Ta wolność obcowania z przyrodą potrafi zadziwić i zachwycić Polaka.
Choć Polska ma przepisy o urlopach ojcowskich, w Szwecji równość w rodzicielstwie jest normą. Z hojnej puli płatnego urlopu rodzicielskiego (480 dni) część dni jest obowiązkowo zarezerwowana dla ojca (pappamånader). Efekt? Widok ojców na pełnym urlopie, pchających wózki w środku tygodnia, jest czymś absolutnie powszechnym i oczekiwanym. Ten instytucjonalny wymóg równości często jest pozytywnym, ale głębokim szokiem kulturowym dla Polaków.
Życie w Szwecji wymaga przestawienia myślenia z indywidualistycznego na wspólnotowe i akceptacji, że Lagom (czyli "w sam raz") jest kluczem do spokoju i równowagi. Zrozumienie, dlaczego musisz zaplanować wizytę w Systembolaget i dlaczego w parku możesz niemal wszędzie rozłożyć namiot, to pierwszy krok do poczucia się jak w domu w Królestwie Szwecji.
Potrzebujesz pomocy z rozliczeniem podatku ze Szwecji, skontaktuj się z nami mail: info@zwrotpodatkow.pl, tel: +48 602 370506