Zadzwoń lub napisz

+48 602 370 506 +48 32 294 92 63 info@zwrotpodatkow.pl

lub

skorzystaj z formularza

Z samochodem za granicą

Z samochodem za granicą

Mieszkając za granicą wygodnie jest dysponować własnym samochodem. Należy jednak uważać, bo użytkowanie go wówczas często różni się od naszych przyzwyczajeń z Polski. Przyjrzyjmy się kilku ciekawostkom związanym głównie z Wielką Brytanią i Norwegią.

Wszystko na opak

Najczęściej już w podstawówce uczymy się, że Anglia, Szkocja, Walia czy Irlandia Północna to ciekawe miejsca, gdyż, w przeciwieństwie do większości pozostałych krajów na świecie, obowiązuje tam ruch lewostronny. Co do tej informacji nikt nie ma większych wątpliwości. Problem pojawia się kiedy bezpośrednio nas dotknie ten fakt. Pracując i mieszkając w UK stajemy przed trudnym wyzwaniem – dostosowania się (jako kierowcy) do obowiązujących przepisów.

W zasadzie poruszanie się po Wyspach samochodem z Polski jest na dłuższą metę niewygodne. Chcąc zatem zakupić pojazd dostosowany do tamtejszych warunków warto skorzystać z kilku dobrych sposobów by tego dokonać. Warto sprawdzić reklamy samochodów pojawiające się w Internecie czy w odpowiedniej gazetce ogłoszeniowej.

Dobrym przykładem jest tu Auto Trader dający możliwość skorzystania z obu tych rozwiązań jednocześnie. Ponadto należy zwracać uwagę na samochody na parkingach – można tu spotkać pojazdy oklejone dużym napisem z informacją FOR SALE i numerem telefonu. Dodatkowo, w większych miasteczkach, odbywają się aukcje samochodowe, w czasie których można kupić samochód nawet za pośrednictwem SMSa. Jeśli działania te zakończą się sukcesem, to pozostaje już tylko przyzwyczajenie się do faktu, że w angielskim samochodzie i na angielskich drogach wszystko jest na opak.

Dziwne przepisy norweskie?

Niektórych może zdziwić fakt, że Norwegowie w pewien sposób zabezpieczają się przed zbyt dużą ilością “obcych” aut na swoich drogach. Jeśli chcemy podróżować polskim samochodem przez kraj Wikingów, to koniecznie musimy znać podstawowe przepisy, które się z tym wiążą. Po pierwsze samochód może być używany tylko przez osobę zarejestrowaną na pobyt stały poza Norwegią i posiadającą prawo czasowego zatrudnienia w tym kraju. Poza tym nie możemy używać go do transportu w celach zarobkowych.

Ponadto taki stan rzeczy może trwać jedynie przez rok. Jeśli po tym czasie pobyt w Norwegii się przedłuża, to musimy postarać się o Toll-ogavgiftsdirektoratet, czyli pozwolenie na używanie samochodu na obcych tablicach. Takie pozwolenie wydawane jest jednak także tylko na kolejne 365 dni.

Ostatecznie, po dwóch latach, jeśli nie chcemy narazić się na wysoką karę, musimy zarejestrować nasz samochód w Norwegii. Jest to jednak przedsięwzięcie dość drogie i wymaga od nas dostarczenia kompletu oryginalnych dokumentów polskiej rejestracji pojazdu. Oczywiście – jak wszędzie – istnieją wyjątki od ogólnej reguły, w których warto się orientować.

Trzeba być uważnym

Podsumowując, użytkowanie auta poza granicami naszego kraju jest naprawdę wygodne, ale równocześnie wymaga od nas zaangażowania i orientowania się w zagranicznych przepisach. Potwierdza to tylko dość powszechną tezę, że świadome praca i życie za granicą wymagają od emigrantów przedsiębiorczości i zaradności.