Zadzwoń lub napisz

+48 602 370 506 +48 32 294 92 63 info@zwrotpodatkow.pl

lub

skorzystaj z formularza

Holandia - Polacy dopięli swego

Holandia - Polacy dopięli swego

Holenderskie media informowały w ostatnim czasie o proteście polskich kierowców, którzy zostali oszukani przez jedną z tamtejszych firm. Nasi rodacy postanowili sami rozliczyć się z firmą, w której pracowali i wszystko wskazuje na to, że im się udało.

Polacy, którzy pracowali w holenderskiej firmie Beyer Logistics zatrudniani byli w charakterze kierowców przez firmę pośredniczącą, która mieściła się w Polsce. Praca była legalna, a pracownicy cieszyli się dobrą opinią. Nic nie wskazywało na to, że coś będzie nie tak. Jak się później okazało pracodawca z Holandii nie wypłacał ustalonych pensji, a jeżeli już je wypłacił, to z dużym opóźnieniem.

W pewnym momencie pracodawca nie zapłacił swoim pracownikom za przepracowane godziny i jak donoszą media zalegał im średnio po 1900 EUR. Polacy na darmo próbowali odzyskać należne im pieniądze w firmie pośredniczącej w ich zatrudnieniu. Postanowili samodzielnie pojechać do Holandii i odzyskać swoje pieniądze bezpośrednio od pracodawcy.

Około 20 pracowników z Polski pojechało do siedziby holenderskiej firmy Beyer Logistics i zaczęło domagać się swoich praw. Kiedy i to nie poskutkowało, pracownicy przenieśli się przed dom właściciela firmy Sjaaka Beijera, wykrzykując i afiszując swoje niezadowolenie z zaistniałej sytuacji. Jak się bowiem okazało, pracodawca widząc kłopoty swojej firmy ogłosił jej bankructwo, a pracowników chciał pozostawić samym sobie, oczywiście nie wypłacając im zaległych pensji.
Doszło do rozmów pomiędzy Polakami, a adwokatem owej holenderskiej firmy.

Jak dowiedziały się media w Holandii, Polacy wstępnie doszli do porozumienia z pracodawcą, który zobowiązał się zapłacić im część wynagrodzenia, tj. około 500 EUR każdemu. Niestety ta wypłata dotyczyć ma tylko osób, które osobiście pojechały do prezesa firmy. Kilku kierowców, którzy z przyczyn osobistych nie mogli pojechać do Holandii póki co bezskutecznie stara się dochodzić swoich praw poprzez firmę pośredniczącą, która wysyłała ich do pracy za granicą.